Skip to content
SOUL BETWEEN POEMS
SOUL BETWEEN POEMS

Dusza pomiędzy wierszami

  • STRONA GŁÓWNA
  • TWÓRCZOŚĆ
  • PODRÓŻE
  • MUZYKA
  • OFERTA
  • O MNIE
  • KONTAKT
  • English
  • Polski

Posts Tagged with Wiersze

List do siebie

Posted on 2025-12-062025-12-06

Czasem najtrudniej napisać do siebie.
Nie dlatego, że brakuje słów, ale dlatego, że trudno się zatrzymać — by naprawdę siebie posłuchać
i chcieć usłyszeć.
Zatrzymać się, żeby nie oceniać, nie wymagać, nie poprawiać.
Po prostu — być z taką wersją siebie, jaka jest.

Ten wiersz powstał właśnie z takiej potrzeby.
To był czas, gdy zamknięto nas w domach z powodu pandemii.
Czas, który odbijał się na zdrowiu — fizycznym, ale też psychicznym.

To wtedy poczułam, że potrzebuję się sobą zaopiekować.
Ale żeby to zrobić, muszę się najpierw zaakceptować i polubić.

Dlatego z potrzeby czułości wobec siebie — z wczoraj, z dziś i z jutra — powstał ten wiersz.
Z potrzeby powiedzenia sobie: „lubię Cię, nawet jeśli nie wszystko wiem, nawet jeśli wciąż się uczę”.

Niech ten List do siebie przypomina Ci, że możesz być po swojej stronie.
Pamiętaj — lubienie siebie to proces, który dojrzewa powoli, ale pięknie.

List do siebie

List do siebie - grafika z wierszem autorstwa Pauliny Merz
  • Twórczość (1)
  • Wiersze (49)
  • Z żyćka belferki (1)
  • Zapiski codzienności (42)

Dusza pomiędzy wierszami

Posted on 2025-05-042025-05-04

Dusza pomiędzy wierszami, czyli soul between poems

Dusza pomiędzy wierszami

Intuicyjny początek

Wraz z założeniem mojej strony internetowej, gdzie z początku chciałam tylko publikować wiersze, nazwałam się duszą między wierszami (soulbetweenpoems). Ta nazwa była dla mnie wtedy bardzo intuicyjna. Nie do końca wiedziałam, czy stanie się dla mnie drogowskazem, czy może tylko jedną z obranych ścieżek.

Możesz poczytać o tym więcej w zakładce – twórczość

Zaczęło się od rysunków

Już jako mała dziewczynka rysowałam historie obrazkowe (choć talentu do rysowania nigdy nie miałam). Później dochodziły krótkie komiksy, wierszyki i opowiadania. Uwielbiałam świat mojej wyobraźni, choć zawsze był czymś inspirowany.
Nigdy nie wiedziałam, co powstanie. Po prostu siadałam i pisałam. Niejednokrotnie bez opamiętania.

Formy, które się zmieniają

Zmieniały się tylko formy — raz krótsze, raz dłuższe. Jedne były realistyczne, inne fantasy, przyszedł też czas na metaforyczną poezję.
Ciągle szukałam swojego stylu, myśli, sposobu na pisanie. Porównywałam się z tym, co już było. Przychodziły różne krytyczne myśli.

W końcu postanowiłam publikować wiersze i byłam zaskoczona odzewem. Zaczęły mi się podobać. Jeszcze bardziej to, że często były interpretowane na zupełnie różne sposoby. Bardzo rzadko ktoś widział w nich to, co ja podczas pisania.
To sprawiło, że poczułam prawdziwą magię w tym, co piszę.

Słowa z pogranicza światów

Z jednej strony opisywałam konkretne emocje, uczucia i zdarzenia, które zadziewały się w moim życiu. Jedne były bardziej zbliżone, inne mniej, ale każde z nich pasowało w jakimś stopniu do tego, co rozgrywało się w mojej głowie i duszy.

Z drugiej strony szybko dotarło do mnie, że każdy człowiek, poprzez swoje własne doświadczenia i konkretne emocje, może odebrać to wszystko w zupełnie inny sposób. Często odnosi to do swoich własnych przeżyć. Często kieruje nami dusza.
Czyż to nie jest magia w czystej postaci? Dla mnie jest.

Teraz znów mam w sobie przypływy weny. Może nie są to tylko wiersze, ale dalej błądzę gdzieś między nimi. Powstają słowa, które mają dla mnie moc.
Opisuję to, co przeżyłam, wyśniłam, wymarzyłam lub po prostu gdzieś u innych ludzi zaobserwowałam.

Między prawdą a wyobraźnią – dusza w podróży

Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, ile w tych opisach jest mnie samej a ile zupełnie innych ludzi. Ciężko dojść do tego, co naprawdę przytrafiło się mi, a co jest tylko moim wymysłem lub inspiracją z jakiejś książki czy filmu.

I właśnie to w procesie pisania lubię najbardziej.
Przeplatam ze sobą kilka równoległych sobie światów, które są zupełnie różne.
Podważam istnienie tylko jednej czasoprzestrzeni i kreuję zdarzenia tak jak chcę – lub nie.

Prawda jest taka, że wiele zależy od mojego nastroju, muzyki, która mnie otacza i obrazów, które przetaczają się po mojej głowie. To często dusza kieruje tym procesem.
Spisuję na papierze rzeczy, które się wydarzyły albo nigdy nie miałyby miejsca. Jednak często mam możliwość i ochotę je ożywić oraz zabawić się w „co by było gdyby…”.

WIERSZE

Copyright © 2026 Paulina Merz. All rights reserved.