Skip to content
SOUL BETWEEN POEMS
SOUL BETWEEN POEMS

Dusza pomiędzy wierszami

  • STRONA GŁÓWNA
  • TWÓRCZOŚĆ
  • PODRÓŻE
  • MUZYKA
  • OFERTA
  • O MNIE
  • KONTAKT
  • English
  • Polski

Wiersze

WĘDRUJĄC

Posted on 2016-05-202023-03-14

WĘDRUJĄC

Ponad chmurami

Pędząc przez świat

Ulotne chwile

Ponad zgiełkiem miast

Wpatrzona w słońce

Uśmiechem otulona

W przyszłość spoglądam

Cichym wiatrem niesiona

Po drabinie gwiazd

Wspinam się wciąż w górę

Zarzucając wędkę dobra

Ścigam chyłkiem ludzką naturę

W objęciach słonych fal

Zanurzam się w ciemnej toni

Trzeźwym umysłem badam świat

Los mnie przed złą karmą uchroni

A jednak powracam

Zgarbiona przygód ogromem

Bo zawsze ktoś czeka tam

W miejscu, który nazywam DOMEM.

WIECZNOŚĆ

Posted on 2016-05-202023-03-14

WIECZNOŚĆ

Pocałunek

Na dłoni

Warg muśnięcie

Podarunek

Złożyłeś

Jestem w odmęcie

Szukam cię

Pragnę

Potrzebuję

Kochasz mnie

Zawsze

Tak jak umiesz

Śpiewem swym

Wabisz mnie

Cała jestem twoja

Wyruszasz

Zostawiasz

Znajdujesz nowy port

Czekam

Przybywasz

I trwamy ponad mrok

XXI WIEK

Posted on 2016-05-202023-03-14

XXI WIEK

Idąc korytarzem pełnym ludzi

Zatrzymaj się i zastanów się

Jak bardzo jesteś samotny…

Stojąc w kolejce po swoje

Myślisz, przeliczasz, dumasz

Czy umiesz walczyć ze znojem…

W tych czasach ciężko jest żyć

Niby nie ma wojen i biedy

Każdy jednak ma swoje podboje

I inni nie znaczą już nic…

Siedząc w domu w fotelu

Patrzysz przez okno i wzdychasz

Dokąd zmierza ten świat…

Śpisz śniąc o pięknej przyszłości

Marzysz i wierzysz w jakiś cud

Lecz kiedyś obudzisz się znów…

ZAKAZANY OGRÓD

Posted on 2016-05-202023-03-14

ZAKAZANY OGRÓD

 

Po zakazanych ogrodach

Przechadzałam się raz.

Tajemnicze legendy

Przywdziały ludzką twarz.

W ogromnym sadzie miłości

Owoc rozkoszy odnalazłam.

Miał twe zwyczajne oblicze,

A przecież cię nie szukałam.

Uśmiechem ująłeś mą duszę

Sklejając w całość z ran.

Z mych rąk już nie wypuszczę,

Pozamykam każdą z bram.

Utul mnie słodkim zapachem

Swego silnego ciała.

Pokochaj blizny ukryte

Tak, abym spokojnie spała.

A gdy błogi świt zarzuci

Swój nieśmiały słońca blask

Delikatnie mnie ucałuj

By uczuć rozniósł się cichy wrzask.

MIŁOŚĆ

Posted on 2016-05-202023-03-14

MIŁOŚĆ

 

Gdy mnie cicho omota

Swym ciepłem i tchnieniem,

Gdy mnie najdzie ochota,

By w czeluściach stać się cieniem,

 

To ona ogarnie

Powiek rzęsy przejrzyste,

Utuli, ukołysze

W ramiona Morfeusza czyste.

A potem uspokoi oddech,

Myśli pogubi w labiryncie

I z trosk uczyni kilka pociech,

By oddać się jej w zachwycie.

Wzniesie na wyżyny istnienia,

W jej oczach spotkasz czułość.

Dzięki niej doznasz natchnienia,

Tak… to była miłość.

Older PostsNewer Posts
Copyright © 2026 Paulina Merz. All rights reserved.