AlterFMF: Immersive Experience: Hauschka
koncert podczas 19. Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie

Volker Bertelmann, który tworzy również pod pseudonimem Hauschka to zdecydowanie artysta, który traktuje spotkanie z muzyką jak nieustanny eksperyment. Od lat tworzy własny, niezwykle charakterystyczny świat dźwięków, przesuwając granice klasycznego fortepianu i pokazując, jak wiele nieoczywistych brzmień może kryć w sobie jeden instrument.

Intensywność
Podczas koncertu AlterFMF: Immersive Experience mogłam zanurzyć się w doświadczeniu balansującym pomiędzy improwizacją, elektroniką i przestrzennym dźwiękiem. Dla mnie stanowiło to nie lada wyzwanie. Brzmiało to niezwykle intensywnie i niepokojąco. Jednak bez wątpienia było wyjątkowe doświadczenie.
Jeden z tych koncertów, które bardziej się przeżywa niż po prostu słucha. Hauschka od pierwszych minut sprawiał wrażenie całkowicie zanurzonego w dźwięku. Był skupiony, przejęty i zdawał się autentycznie czerpać radość z improwizacji. Widać było, że nie odtwarza gotowych schematów, ale naprawdę bawi się muzyką i prowadzi ją intuicyjnie, pozwalając jej żyć własnym rytmem. Było w tym coś autentycznie fascynującego do obserwowania.

Przestrzenny dźwięk
Dźwięk przestrzenny otaczał publiczność z każdej strony, przez co dla mnie momentami doświadczenie stawało się zbyt przytłaczające. Niektóre brzmienia były mroczne, momentami niemal przerażające. Ciężko uwierzyć, że wszystkie te melodie wydobywały się właśnie z fortepianu. Próbowałam wyobrazić sobie, co działo się wewnątrz instrumentu i jak wiele eksperymentów kryło się za tak nieoczywistym brzmieniem.
I choć był to koncert wymagający oraz niezwykle intensywny sensorycznie, trudno odmówić muzykowi oryginalności i ogromnej pasji. Było w tym coś hipnotyzującego. Czułam się tak, jakbym balansowała pomiędzy fascynacją, niepokojem i całkowitym zanurzeniem w dźwięku.



